środa, 17 lipca 2013

Rozdział 1 -Moonshine

7:50
 Ledwo na czas dotarłam do szkoły, podeszłam do szafki i wyjełam podrecznik od biologii.
Wzroki
em szukałam swojej przyjaciółki, przypuszczałam że jak zwykle włóczy sie gdzieś z Kevinem , jej chłopakiem .Zadzwonił dzwonek, bez dłuższego zastanowienia , przerzuciłam torbe przez ramie i wtedy poczułam że kogoś szturchnełam , odwróciłam sie, a moim oczom ukazał sie niewinny niebieskooki blondyn, jego oczy były wprost zabójcze, patrzyłam sie na niego dość długą chwile zamyślona, chyba musiałam być zamyślona aż za bardzo bo nawet nie spostrzegłam sie kiedy odszedł, teraz zamiast Kelly jego szukałam wzrokiem, pierwsze co pomyślałam to , to że zachowałam sie jak jakaś durnota, nawet go nie przeprosiłam, ale to przez te jego cuudowne oczy, szłam w strone sali od biologii, cały czas myśląc o niebieskookim,wchodząc przeprosiłam za spónienie i usiadłam w drugiej ławce obok Kelly i od razu o wszystkim jej powiedziałam. 
Kol
ejne lekcje ciągneły sie strasznie długo,a na każdej przerwie próbowałam odnaleść swojego blondyna . 
Ale moje starania na nic sie nie przydały, nie znalazłam go .. a lekcje kończyły sie za 15 minut.
No cóż, moż
e znajde go jutro , podejde i od razu przeprosze - pomyślałam . Wszyłam ze szkoły i wsiadłam do swojego mini Coopera ,którego uwielbiałam . 15 minut pózniej znalazłam sie na swojej ulicy , zauważyłam że przed domem stoi nieznany mi samochód . Wysiadłam z Coopera i zatrzasnełam drzwi , wchodząc zdjełam buty i udałam sie do salonu , nigdy nie spodziewałabym sie tego co tam zobacze, przy schodach stał blondyn którego szukałam dziś cały dzień w szkole , nagle podeszła do mnie moja mama ciągnąc za sobą niebieskookiego, byłam w szoku a mama była  zdziwiona moim zachowaniem, podeszła i przedstawiła chłopaka , powiedziała że ma na imie Niall  , jest synem Jareda i bd u nas mieszkał przez jakis czas, nie wiedzialam jak mam zareagować, odpowiedziałam wiec zwykłym "fajnie" ze sztucznym uśmiechem na ustach. Pobiegłam do swojego pokoju i  po dwóch godzinach spedzonych na rozmyślaniu  , postanowiłam zejść na dół , przeprosić Nialla za tą całą akcje w szkole .Mama wyszła gdzieś z Jaredem , wiec byl dobry moment , Niall siedział w kuchni i wyżerał (bo innaczej nie można było tego nazwać ) kanapke . Podeszłam do stołu  i usiadłam naprzeciwko niego , spojrzał sie na mnie dziwnym wzrokiem ,
- Słuchaj , sorry
 za tą całą akcje w szkole - powiedzialam patrząc mu prosto w oczy
- w ramach prz
eprosin , zaproś mnie na kolacje  -pewny siebie udzielił odpowiedzi
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
                                                2 rozdział jutro lof xd <3 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz