- Słuchaj , sorry za tą całą akcje w szkole - powiedzialam patrząc mu prosto w oczy
- w ramach przeprosin , zaproś mnie na kolacje -pewny siebie udzielił odpowiedzi
- No dobrze, wiec kolacja - odpowiedziałam , podobało mi sie to :)
- o 18 bd czekał na dole - powiedział , po czym wyszedł. Spojrzałam na zegarek , była już 17.03 , wiec uznałam że zaczne sie szykować. Weszłam pod prysznic , siedziałam tam dość długo. Zrobiłam sobie lekki makijaż, założyłam mietową sukienke a do tego , czarne buty, skórzaną kurtke również czarną, a przez ramie przeżuciłam mietową torebke. Wszystko ślicznie sie komponowało. Za pieć szósta, czas iść.
Zeszłam na dół, usiadłam na sofie i czekałam. 3 minuty po czasie Niall zjawił sie na dole, wyglądał świetnie, dlatego nie dziwiłam sie ze sie spóznił :).
-No i jak ? - Spytał obracając sie. /
-Wyglądasz bardzo dobrze- odpowiedziałam , śląc mu moj slodziutki uśmiech ,odwzajeminił go i wyszliśmy z domu. Mój mini Cooper czekał, wsiedliśmy do środka. Odpaliłam i odjechaliśmy.
Przejażdżka w towarzystwie Nialla bardzo mi sprzyjała, tak słodko sie śmiał. Zdałam sobie sprawe z tego ze bardzo mi sie podoba, chciałam mu to powiedzieć, ale pózniej. Znam go kilka godzin, a jak patrze w jego oczy czuje jakbym znała go o wiele dłużej. TO Dziwne ! ..
Dojechaliśmy po 30 minutach. Wysiadł pierwszy chyba chciał pokazać jaki z niego gentelmen bo otworzył mi drzwi, w prawdzie to był słodki gest. Restauracja była cudnie urządzona,ale Niall raczej zauważył tylko karty dań leżące na pustych stolikach. Kochany żarłok :). Chwile pózniej siedzieliśmy już przy stoliku i wyczekiwaliśmy na podejście kelnera, który zjawil sie bardzo szybko, prosząc o nasze zamówienia.
-Dla mnie spaghetti i woda gazowana - powiedziałam wreczając mu menu
-A dla pana ? - spytał kelner
-Ja poprosze puree ziemniaczane,wołowine z warzywami,karówke w miodzie i wode.
Nie wydało mi sie to dziwne, za to kelnernowi chyba jednak tak, popatrzyl z niedowierzaniem i odszedł po chwili.
Rozmawialiśmy o wszystkim, Niall miał świetny charakter, dogadywaliśmy sie bez problemu. A co do kolacji, była udana, do czasu ..
---------------------------------
piszcie czy wam sie podobało , nastepna cześć jutro <3
piątek, 19 lipca 2013
środa, 17 lipca 2013
Rozdział 1 -Moonshine
7:50
Ledwo na czas dotarłam do szkoły, podeszłam do szafki i wyjełam podrecznik od biologii.
Wzrokiem szukałam swojej przyjaciółki, przypuszczałam że jak zwykle włóczy sie gdzieś z Kevinem , jej chłopakiem .Zadzwonił dzwonek, bez dłuższego zastanowienia , przerzuciłam torbe przez ramie i wtedy poczułam że kogoś szturchnełam , odwróciłam sie, a moim oczom ukazał sie niewinny niebieskooki blondyn, jego oczy były wprost zabójcze, patrzyłam sie na niego dość długą chwile zamyślona, chyba musiałam być zamyślona aż za bardzo bo nawet nie spostrzegłam sie kiedy odszedł, teraz zamiast Kelly jego szukałam wzrokiem, pierwsze co pomyślałam to , to że zachowałam sie jak jakaś durnota, nawet go nie przeprosiłam, ale to przez te jego cuudowne oczy, szłam w strone sali od biologii, cały czas myśląc o niebieskookim,wchodząc przeprosiłam za spónienie i usiadłam w drugiej ławce obok Kelly i od razu o wszystkim jej powiedziałam.
Kolejne lekcje ciągneły sie strasznie długo,a na każdej przerwie próbowałam odnaleść swojego blondyna .
Ale moje starania na nic sie nie przydały, nie znalazłam go .. a lekcje kończyły sie za 15 minut.
No cóż, może znajde go jutro , podejde i od razu przeprosze - pomyślałam . Wszyłam ze szkoły i wsiadłam do swojego mini Coopera ,którego uwielbiałam . 15 minut pózniej znalazłam sie na swojej ulicy , zauważyłam że przed domem stoi nieznany mi samochód . Wysiadłam z Coopera i zatrzasnełam drzwi , wchodząc zdjełam buty i udałam sie do salonu , nigdy nie spodziewałabym sie tego co tam zobacze, przy schodach stał blondyn którego szukałam dziś cały dzień w szkole , nagle podeszła do mnie moja mama ciągnąc za sobą niebieskookiego, byłam w szoku a mama była zdziwiona moim zachowaniem, podeszła i przedstawiła chłopaka , powiedziała że ma na imie Niall , jest synem Jareda i bd u nas mieszkał przez jakis czas, nie wiedzialam jak mam zareagować, odpowiedziałam wiec zwykłym "fajnie" ze sztucznym uśmiechem na ustach. Pobiegłam do swojego pokoju i po dwóch godzinach spedzonych na rozmyślaniu , postanowiłam zejść na dół , przeprosić Nialla za tą całą akcje w szkole .Mama wyszła gdzieś z Jaredem , wiec byl dobry moment , Niall siedział w kuchni i wyżerał (bo innaczej nie można było tego nazwać ) kanapke . Podeszłam do stołu i usiadłam naprzeciwko niego , spojrzał sie na mnie dziwnym wzrokiem ,
- Słuchaj , sorry za tą całą akcje w szkole - powiedzialam patrząc mu prosto w oczy
- w ramach przeprosin , zaproś mnie na kolacje -pewny siebie udzielił odpowiedzi
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
2 rozdział jutro lof xd <3
Ledwo na czas dotarłam do szkoły, podeszłam do szafki i wyjełam podrecznik od biologii.
Wzrokiem szukałam swojej przyjaciółki, przypuszczałam że jak zwykle włóczy sie gdzieś z Kevinem , jej chłopakiem .Zadzwonił dzwonek, bez dłuższego zastanowienia , przerzuciłam torbe przez ramie i wtedy poczułam że kogoś szturchnełam , odwróciłam sie, a moim oczom ukazał sie niewinny niebieskooki blondyn, jego oczy były wprost zabójcze, patrzyłam sie na niego dość długą chwile zamyślona, chyba musiałam być zamyślona aż za bardzo bo nawet nie spostrzegłam sie kiedy odszedł, teraz zamiast Kelly jego szukałam wzrokiem, pierwsze co pomyślałam to , to że zachowałam sie jak jakaś durnota, nawet go nie przeprosiłam, ale to przez te jego cuudowne oczy, szłam w strone sali od biologii, cały czas myśląc o niebieskookim,wchodząc przeprosiłam za spónienie i usiadłam w drugiej ławce obok Kelly i od razu o wszystkim jej powiedziałam.
Kolejne lekcje ciągneły sie strasznie długo,a na każdej przerwie próbowałam odnaleść swojego blondyna .
Ale moje starania na nic sie nie przydały, nie znalazłam go .. a lekcje kończyły sie za 15 minut.
No cóż, może znajde go jutro , podejde i od razu przeprosze - pomyślałam . Wszyłam ze szkoły i wsiadłam do swojego mini Coopera ,którego uwielbiałam . 15 minut pózniej znalazłam sie na swojej ulicy , zauważyłam że przed domem stoi nieznany mi samochód . Wysiadłam z Coopera i zatrzasnełam drzwi , wchodząc zdjełam buty i udałam sie do salonu , nigdy nie spodziewałabym sie tego co tam zobacze, przy schodach stał blondyn którego szukałam dziś cały dzień w szkole , nagle podeszła do mnie moja mama ciągnąc za sobą niebieskookiego, byłam w szoku a mama była zdziwiona moim zachowaniem, podeszła i przedstawiła chłopaka , powiedziała że ma na imie Niall , jest synem Jareda i bd u nas mieszkał przez jakis czas, nie wiedzialam jak mam zareagować, odpowiedziałam wiec zwykłym "fajnie" ze sztucznym uśmiechem na ustach. Pobiegłam do swojego pokoju i po dwóch godzinach spedzonych na rozmyślaniu , postanowiłam zejść na dół , przeprosić Nialla za tą całą akcje w szkole .Mama wyszła gdzieś z Jaredem , wiec byl dobry moment , Niall siedział w kuchni i wyżerał (bo innaczej nie można było tego nazwać ) kanapke . Podeszłam do stołu i usiadłam naprzeciwko niego , spojrzał sie na mnie dziwnym wzrokiem ,
- Słuchaj , sorry za tą całą akcje w szkole - powiedzialam patrząc mu prosto w oczy
- w ramach przeprosin , zaproś mnie na kolacje -pewny siebie udzielił odpowiedzi
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
2 rozdział jutro lof xd <3
Subskrybuj:
Posty (Atom)